księga gości


2008
luty
2007
grudzień
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
luty
styczeń
2005
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik



o mnie
moj e-mail niezawodne_krzeslo@poczta.onet.pl
numer gadu 3419020

Strony godne uwagi
Mania Peszek
Arteon -magazyn o sztuce
Mum dla mnie zespol nr 1!!
Piwnica Pod Baranami
Net- galeria Sztuki plastyczne w internecie
Krakowska Galeria Sztuki Współczesnej
Teatr przychodny

blogi ludzi mi nieobojetnych:)
fotoblogejszyn animejszyn
animejszyn blogejszyn trzyakisowy
coiconicotoMarian
Błażej
Submarine- błogosławiony nadwrażliwy
Ada nie lubi groszku
strefa swedzacego pleca by krzeslo i halibut;)
Mary





BLOG



















krzeslo



przeprowadzka

krzeslo.blog sie zakurzyl
dusze sie i nie mam czym oddychac
zalosnosc strasznie zapycha

teraz zamieszkuje przy ulicy
www.cacanki-na-czczo.blogspot.com

zapraszam, herbaty nie dostaniecie
bo nie mam jeszcze kubkow


2008-02-09 12:41:48 skomentuj (0)


hmm..nie, nie, nie.sluhcam
ja sluhcam
ty sluhcasz
on sluhca
ona sluhca
my sluhcamy
wy sluhcacie

oni nie sluchaja

wygrzmoccie sie w koncu ode mnie
nie lubie konkursow
zycze ci wszystkiej najlepszej
zawsze lubilam ostatnie rzedy
i jak do tej pory to sie nie zmienilo

stoje nago
odziez z pozoru utkana
juz dawno
ja wrzucilam do kominka
nikt mnie nie uprzedzil
ze jest pozoroodporna


nie sluhcajcie

krzesłonetka
2007-12-21 14:58:08 skomentuj (0)


przychodzimy, odchodzimy
najpierw sie pojawiam, a chwilkę później znikam. nawet najtwardsze siedzienie cholernie wtedy boli. 200 mg znieczulenia załatwia sprawę.

krzeslo tymczasowe. nie siadac (!) bo ucieknie.

remember, relacje krzesłowo- człowiekowate są zbyt kruche, by nadmiernie się w nie angażować.

nigdy nie będę czyjaś.

nie przyjmuję takiej ewentualności- wykluczowości.

ijo ijoooo, 200 mg nie wystarcza?

ups...


2007-05-28 19:42:33 skomentuj (1)


łak czak czak
czemu nie
łaknienie
i szumią kNIE NIE NIE

w różowe groszki
zadufane pończoszki

fiksum dyrdum
drumle.

bio-kura-pssst

izolacja

do zobaczenia w nowym
meblowym



2007-04-30 21:52:33 skomentuj (0)


coca cola
koka kola
gnoja rola

pudrowa rexona
nietrzeźwa ambona

w oka klaśnięciu

mgnieniu towaru

zjem cię na czczo
am am

nie z głupią te numery
hocki- klocki
ckliwe tłoczki

tulipanek
płytki ganek
blahostka- całostka


Poeta miał na myśli nic.
2007-03-31 20:39:35 skomentuj (5)


palacze
kocham cię życie
nad szycie

nakłuwam się tobą
podkową, nadprutą osobą

kocham cię szycie
trochę skrycie

szycie jak w madrycie
prymitywne gnicie

naparstkam się tobą
skrojoną osobą

na miarę czasu
fastrygą za wczasu

wybielam cię Ace
Versace
mlaskacze


2007-03-11 21:48:13 skomentuj (5)


Historyja o Romanie

Romek jest chłopcem przeciętnym i nadmiernie zwyczajnym. Lubi skarpety pięciopalczaste i naprawiać żelazka marki PHILIPS.
Romek codziennie spaceruje wokół pasmanterii „Igiełka ach! Niteczka” i przy okazji temperuje ołówek koloru brunatno-niebieskiego.
Romek zawsze chciał mieć rowerek, bo to też na „r”. W ogóle lubił wyrazy z „r”, a zwłaszcza gdy „r” było na początku wyrazu. Więc kupił rewolwer i zastrzelił Słownik Języka Polskiego.
Kiedy Romek dojrzał był już Panem Romanem. Pan Roman był wesoły a także strasznie. Kochał ropuchy i rampę.

2007-01-28 22:32:09 skomentuj (1)


ŻYCIE
Do Pani sprzątającej.



ZAWIADOMIENIE


Uprzejmie zawiadamiam, że puściłam na życie pawia.


Z poważaniem.






2007-01-13 10:04:22 skomentuj (1)


BAJA DLA JEŁOPÓW FIZJOLOGICZNYCH
Za górami za lasami żył SE Bogdan ze szczoteczkami. Bogdan to chłopiec o niesamowitej wrażliwości oraz mniej niesamowitej czuprynie. A to wszystko za sprawą jego szczoteczek.
Ale zacznijmy wszystko od początku. Bogdan spotkał swojeszczoteczki w fabryce mechanizmów zegarowych i optycznych. Jest ich 6 i każda ma swoje imię i hobby.

Mania lubi turlać koła postrowerowe po torach kolejowych.

Wania chodzi po sklepach zartykułami dla krawców i kowali i kupuje naparstki wielofunkcyjne.

Ganię można spotkać na miejskim rynku przebraną za kontrabas i krzyczącą "Pijcie mleko z musztardą sarepską!!"

Jania najczęściej siedzi na krześle z wędką i śpiewa piosenki z przedwojennych filmów.

Pania biega zawodowo w kaloszach i wyszywa.

Fania podrzuca piłeczkę pod swoim domem jednocześnie dziergając sobie berety.

Bogdan codziennie gotuje im kisiel agrestowy i bardzo je lubi.


2007-01-05 15:27:55 skomentuj (1)


połapaćsiętrudno
Nie rozumiem mężczyzn i ich wyborów.
Nie wiem czym się kierują.

Nie rozumiem męskiej dumy (odbieram ją jako oznakę słabości i zafiksowania, nieumiejętnośc obiektywnej oceny problemu.)

To podobno piękne.

Próbuję pozbierać się po wczorajszym.


2007-01-01 21:09:20 skomentuj (8)


samotna
samotna
2006-12-27 22:38:25 skomentuj (10)


siu-siu ciuś-ciuś
Tomasz urodził się w Toruniu. Od dziecka chciał być segregatorem ogórków kiszonych i butów w spray'u.
Tomasz już w bardzo młodym wieku zaczął interesować się kobietami.
Jego pierwsza kobieta miała na imię Justynka i lubiła myć stopy.
Tomasz i Justynka poznali się w przedszkolnej toalecie męskiej. Justynka myła stopę w klozecie, a Tomasz przyszedł właśnie siusiu,
To była miłość od pierwszego siusiania.
Przeszli razem przez podstawówkę, liceum i płot. Wyprawili huczne wesele w remizie strażackiej.
Po ślubie Justynka smażyła Tomkowi placki i myła mu stopy. Tomasz zatrudnił się w fabryce słoików wielofunkcyjnych.
Prowadzili spokojne życie, aż do dnia, gdy Justynka oświadczyła:
-Mam coś w brzuszku.
-Ach, ach- odpowiedział Tomasz.
-Idę umyć stopy.

Kiedy Justynka myła stopy, Tomasz myślał i myślał.

Żyli długo z czystymi stopami.
2006-12-23 10:03:26 skomentuj (7)


optymistyczna fraszka
Pośmiejmy się z niej jeszcze.Pierdolone krzesło.Próchno nie czuje. Drętwieje od naśladowania sitcome'ów.
Wymejkapowane bruzdy krzyczą tylko, że to całe krzesłowe życie- drewniane nieporozumienie, to jakaś wielka farsa.

Zamknijmy ją z kumplem w Niedoradzu!

Ot co,
krzesłowe faramuszki
myśli- nicponie.
2006-12-08 13:56:30 skomentuj (1)


niczyja-iczyja-czyja?yja. ja?
niczyja
całuje wszystkie swoje policzki
niczyjość odbija się o podłogę
niczyjość goni niczyjość

niczyjość najwygodniej schować
pod paznokciami razem z brudem
przecież zawsze można przykryć ją francuskim
wtedy nie widać rozdwojonych od niczyjości płytek

niczyja skubie sobie
niczyje myśli z głowy
i wyrzuca do kontenera na pustaki
a czasami spadają z łupieżem

i tak nie należą do nikogo
2006-11-12 21:09:12 skomentuj (2)


itepeitede
Między nami po ulicy, pojedynczo i grupkami, snują się okularnicy ze skryptami. I z książkami, z notatkami, z papierami, kompleksami. Itd., itp.,
itp., itd., itd.

Uszy mają odmrożone, nosy w szalik otulone, miny mroczne. Taki dzieckiem
się nie zajmie, tylko myśli o Einsteinie. Itd., itp., itp., itd., itd.

Gnieżdżą się w akademiku, mają każdy po czajniku. I nie dla nich de volaje,
i Paryże, i Szanghaje. I nie dla nich baju bach, ani lala, ani buba. Itd., itp., itp., itd., itd.

Jestem okularnicą :D
2006-10-13 08:16:59 skomentuj (4)