|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
krzeslo przeprowadzka
krzeslo.blog sie zakurzyl 2008-02-09 12:41:48 skomentuj (0) hmm..nie, nie, nie.sluhcam ja sluhcam ty sluhcasz on sluhca ona sluhca my sluhcamy wy sluhcacie oni nie sluchaja wygrzmoccie sie w koncu ode mnie nie lubie konkursow zycze ci wszystkiej najlepszej zawsze lubilam ostatnie rzedy i jak do tej pory to sie nie zmienilo stoje nago odziez z pozoru utkana juz dawno ja wrzucilam do kominka nikt mnie nie uprzedzil ze jest pozoroodporna nie sluhcajcie krzesłonetka 2007-12-21 14:58:08 skomentuj (0) przychodzimy, odchodzimy najpierw sie pojawiam, a chwilkę później znikam. nawet najtwardsze siedzienie cholernie wtedy boli. 200 mg znieczulenia załatwia sprawę. krzeslo tymczasowe. nie siadac (!) bo ucieknie. remember, relacje krzesłowo- człowiekowate są zbyt kruche, by nadmiernie się w nie angażować. nigdy nie będę czyjaś. nie przyjmuję takiej ewentualności- wykluczowości. ijo ijoooo, 200 mg nie wystarcza? ups... 2007-05-28 19:42:33 skomentuj (1) łak czak czak czemu nie łaknienie i szumią kNIE NIE NIE w różowe groszki zadufane pończoszki fiksum dyrdum drumle. bio-kura-pssst izolacja do zobaczenia w nowym meblowym 2007-04-30 21:52:33 skomentuj (0) coca cola koka kola gnoja rola pudrowa rexona nietrzeźwa ambona w oka klaśnięciu mgnieniu towaru zjem cię na czczo am am nie z głupią te numery hocki- klocki ckliwe tłoczki tulipanek płytki ganek blahostka- całostka Poeta miał na myśli nic. 2007-03-31 20:39:35 skomentuj (5) palacze kocham cię życie nad szycie nakłuwam się tobą podkową, nadprutą osobą kocham cię szycie trochę skrycie szycie jak w madrycie prymitywne gnicie naparstkam się tobą skrojoną osobą na miarę czasu fastrygą za wczasu wybielam cię Ace Versace mlaskacze 2007-03-11 21:48:13 skomentuj (5) Historyja o Romanie Romek jest chłopcem przeciętnym i nadmiernie zwyczajnym. Lubi skarpety pięciopalczaste i naprawiać żelazka marki PHILIPS. Romek codziennie spaceruje wokół pasmanterii „Igiełka ach! Niteczka” i przy okazji temperuje ołówek koloru brunatno-niebieskiego. Romek zawsze chciał mieć rowerek, bo to też na „r”. W ogóle lubił wyrazy z „r”, a zwłaszcza gdy „r” było na początku wyrazu. Więc kupił rewolwer i zastrzelił Słownik Języka Polskiego. Kiedy Romek dojrzał był już Panem Romanem. Pan Roman był wesoły a także strasznie. Kochał ropuchy i rampę. 2007-01-28 22:32:09 skomentuj (1) ŻYCIE Do Pani sprzątającej. ZAWIADOMIENIE Uprzejmie zawiadamiam, że puściłam na życie pawia. Z poważaniem. 2007-01-13 10:04:22 skomentuj (1) BAJA DLA JEŁOPÓW FIZJOLOGICZNYCH Za górami za lasami żył SE Bogdan ze szczoteczkami. Bogdan to chłopiec o niesamowitej wrażliwości oraz mniej niesamowitej czuprynie. A to wszystko za sprawą jego szczoteczek. Ale zacznijmy wszystko od początku. Bogdan spotkał swojeszczoteczki w fabryce mechanizmów zegarowych i optycznych. Jest ich 6 i każda ma swoje imię i hobby. Mania lubi turlać koła postrowerowe po torach kolejowych. Wania chodzi po sklepach zartykułami dla krawców i kowali i kupuje naparstki wielofunkcyjne. Ganię można spotkać na miejskim rynku przebraną za kontrabas i krzyczącą "Pijcie mleko z musztardą sarepską!!" Jania najczęściej siedzi na krześle z wędką i śpiewa piosenki z przedwojennych filmów. Pania biega zawodowo w kaloszach i wyszywa. Fania podrzuca piłeczkę pod swoim domem jednocześnie dziergając sobie berety. Bogdan codziennie gotuje im kisiel agrestowy i bardzo je lubi. 2007-01-05 15:27:55 skomentuj (1) połapaćsiętrudno Nie rozumiem mężczyzn i ich wyborów. Nie wiem czym się kierują. Nie rozumiem męskiej dumy (odbieram ją jako oznakę słabości i zafiksowania, nieumiejętnośc obiektywnej oceny problemu.) To podobno piękne. Próbuję pozbierać się po wczorajszym. 2007-01-01 21:09:20 skomentuj (8) samotna samotna 2006-12-27 22:38:25 skomentuj (10) siu-siu ciuś-ciuś Tomasz urodził się w Toruniu. Od dziecka chciał być segregatorem ogórków kiszonych i butów w spray'u. Tomasz już w bardzo młodym wieku zaczął interesować się kobietami. Jego pierwsza kobieta miała na imię Justynka i lubiła myć stopy. Tomasz i Justynka poznali się w przedszkolnej toalecie męskiej. Justynka myła stopę w klozecie, a Tomasz przyszedł właśnie siusiu, To była miłość od pierwszego siusiania. Przeszli razem przez podstawówkę, liceum i płot. Wyprawili huczne wesele w remizie strażackiej. Po ślubie Justynka smażyła Tomkowi placki i myła mu stopy. Tomasz zatrudnił się w fabryce słoików wielofunkcyjnych. Prowadzili spokojne życie, aż do dnia, gdy Justynka oświadczyła: -Mam coś w brzuszku. -Ach, ach- odpowiedział Tomasz. -Idę umyć stopy. Kiedy Justynka myła stopy, Tomasz myślał i myślał. Żyli długo z czystymi stopami. 2006-12-23 10:03:26 skomentuj (7) optymistyczna fraszka Pośmiejmy się z niej jeszcze.Pierdolone krzesło.Próchno nie czuje. Drętwieje od naśladowania sitcome'ów. Wymejkapowane bruzdy krzyczą tylko, że to całe krzesłowe życie- drewniane nieporozumienie, to jakaś wielka farsa. Zamknijmy ją z kumplem w Niedoradzu! Ot co, krzesłowe faramuszki myśli- nicponie. 2006-12-08 13:56:30 skomentuj (1) niczyja-iczyja-czyja?yja. ja? niczyja całuje wszystkie swoje policzki niczyjość odbija się o podłogę niczyjość goni niczyjość niczyjość najwygodniej schować pod paznokciami razem z brudem przecież zawsze można przykryć ją francuskim wtedy nie widać rozdwojonych od niczyjości płytek niczyja skubie sobie niczyje myśli z głowy i wyrzuca do kontenera na pustaki a czasami spadają z łupieżem i tak nie należą do nikogo 2006-11-12 21:09:12 skomentuj (2) itepeitede Między nami po ulicy, pojedynczo i grupkami, snują się okularnicy ze skryptami. I z książkami, z notatkami, z papierami, kompleksami. Itd., itp., itp., itd., itd. Uszy mają odmrożone, nosy w szalik otulone, miny mroczne. Taki dzieckiem się nie zajmie, tylko myśli o Einsteinie. Itd., itp., itp., itd., itd. Gnieżdżą się w akademiku, mają każdy po czajniku. I nie dla nich de volaje, i Paryże, i Szanghaje. I nie dla nich baju bach, ani lala, ani buba. Itd., itp., itp., itd., itd. Jestem okularnicą :D 2006-10-13 08:16:59 skomentuj (4) |